Kim jest Anna Parda?

I SKĄD WIE JAK SZUKAĆ WYMARZONEGO PARTNERA?

Jestem żoną i mamą, więc jak się domyślasz swojego wymarzonego partnera już znalazłam. Jeszcze niedawno jednak byłam samotną panną, a jak niektórzy paskudnie nazywali mnie „starą panną”.

Skończyłam prawo, dostałam pracę na etacie w kierunku moich studiów i spędziłam w niej prawie 10 lat. W między czasie przyglądałam się jak moje koleżanki stają kolejno przed ołtarzem. Na moim horyzoncie nie pojawiał się jednak żaden rycerz na białym koniu, nie było też żadnego na czarnym koniu, ani nawet na lichym rowerze 🙁 Powoli zaczęło się robić smutno.

Pomyślałam: "wszyscy dookoła kogoś mają,
a ja zostanę sama"

Postanowiłam coś zrobić, wziąć los w swoje ręce i znaleźć dla siebie partnera. Nie jakiegoś pierwszego lepszego tylko takiego wymarzonego, pasującego do moich potrzeb. Tylko jak się za to zabrać?! Gdzie takiego znajdę?

Jak sama znalazłam partnera?

KRÓTKA HISTORIA O MOIM MARZENIU, CELU I JEGO REALIZACJI

W tym czasie zainteresowałam się rozwojem osobistym, a mój guru Brian Tracy pisał by marzyć i wyznaczać sobie cele, a sposób ich realizacji sam do nas przyjdzie. Tak też zrobiłam.

Spisałam konkretne cele związane z odnalezieniem mojego wymarzonego partnera, a przy okazji kilka innych.

Zaczęłam zatem studia psychologiczne na SWPS w Warszawie, dołączyłam do klubu mówców publicznych Toastmasters, zaczęłam czytać książki o poszukiwaniu partnera i rozglądałam się na lewo i prawo za tym wymarzonym.

Jeśli myślisz, że któregoś dnia sam się zjawił to się mylisz. Przystąpiłam do działania, określiłam sobie konkretnie jakiego faceta poszukuję: jak ma wyglądać, jakimi wartościami ma się kierować, itd. Następnie zaczęłam odwiedzać miejsca, w których przebywają mężczyźni pasujący do mojego profilu. Po drodze potrzebowałam też zmienić całkowicie swoje spojrzenie na siebie i moje przekonania na temat mężczyzn i związków.

Nie rozwodząc się specjalnie nad moją historią spisałam ambitne cele i terminy (widoczne na zdjęciu powyżej). Prawdę mówiąc sama po ich przeczytaniu czułam obawy, ale i ekscytację związaną z obrazem siebie w towarzystwie mojego nowego wymarzonego partnera.Czy udało się je wszystkie zrealizować? Nie! Jeden z terminów potrzebowałam nawet przesunąć o pół roku, ale zdjęcie obok prezentuje, że finalnie udało mi się osiągnąć moje cele.

Ty też jesteś w stanie tego dokonać!

a ja chętnie pokażę Ci jak to zrobić krok po kroku

Chcesz przeczytać więcej o mojej historii poszukiwania?

Chcesz rozpocząć poszukiwania partnera już teraz?